Artykuły |
Już wkrótce Wielką Brytanię czeka prawdziwa rewolucja. Nowy pomysł rządu Camerona sprawi, że najpopularniejsze internetowe petycje na specjalnej, rządowej stronie staną się projektami legisalcyjnymi, a wszystkie które zdobędą powyżej 100,000 głosów trafią pod obrady parlamentu.
|
|||
Podatki nie służą do socjalistycznego rozdawnictwa w myśl hasła: jest kasa, jest impreza
|
|||
Przed wyborami samorządowcy zaczynają wspominać o możliwości wprowadzenia w Trójmieście tzw. budżetu obywatelskiego, który zapewnia mieszkańcom miast większy wpływ na wydawanie publicznych pieniędzy. Czy to dobre rozwiązanie i czy da się je wprowadzić w Polsce?
|
|||
"Polska ordynacja wyborcza jest najgłupszą na świecie" stwierdził kilka lat temu prof. Brzeziński, doradca prezydenta USA ds.bezpieczeństwa Jimmi Cartera. Ordynacja i regulacje dot.
|
|||
Niejeden powiedziałby z pełnym przekonaniem, że obecnie w Polsce mamy demokrację – czyli władzę wszystkich uprawnionych do głosowania obywateli, którzy, będąc suwerenem, posiadają ostateczne zdanie w każdej kwestii istotnej dla rządzonego przez siebie państwa. Osiemnastowieczny oświeceniowy myśliciel Jan Jakub Rousseau ustalił jedną z podstawowych zasad państwa demokratycznego, w myśl której w demokratycznym kraju to lud jest suwerenem. Co prawda myśliciel ten odnosił tę regułę tylko i wyłącznie do demokracji bezpośredniej, aczkolwiek została ona sprytnie zaadoptowana do zasad demokracji przedstawicielskiej przez apologetów tegoż ustrojowego rozwiązania.
|
|||
Licząca 41,3 tys. km2, z czego dwie trzecie zajmują góry i jeziora, mająca ponad 7,4 miliona ludności, Szwajcaria jest podzielona na 26 odrębnych kantonów o stosunkowo dużej autonomii [1]. Jeżeli dodamy do tego silne zróżnicowanie pod względem językowym, religijnym i ekonomicznym, to wówczas funkcjonowanie federalizmu i demokracji bezpośredniej w wydaniu helweckim staje się zrozumiałe.
|
|||
Opisywane ponad rok temu w tym serwisie negocjacje w sprawie Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA) nabierają rumieńców. Wydaje się, że na podstawie tego, co już wiadomo, możne próbować formułować jakieś bardziej ogólne tezy, dotyczące współczesnego procesu stanowienia globalnego prawa, w którym to korporacje zyskują podmiotowość i ... suwerenność(?). Oto okazuje się, że projektodawcy potrafią przekazywać projekt założeń "wybranym lobbystom", potrafią też niektórym firmom przekazywać dane po "zobowiązaniu ich do zachowania poufności", etc. To trochę chyba nie tak, jak zakładał kiedyś Monteskiusz, gdy myślał o trójpodziale władz, które wzajemnie się kontrolują.
|
|||




