Opisywane ponad rok temu w tym serwisie negocjacje w sprawie Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA) nabierają rumieńców. Wydaje się, że na podstawie tego, co już wiadomo, możne próbować formułować jakieś bardziej ogólne tezy, dotyczące współczesnego procesu stanowienia globalnego prawa, w którym to korporacje zyskują podmiotowość i ... suwerenność(?). Oto okazuje się, że projektodawcy potrafią przekazywać projekt założeń "wybranym lobbystom", potrafią też niektórym firmom przekazywać dane po "zobowiązaniu ich do zachowania poufności", etc. To trochę chyba nie tak, jak zakładał kiedyś Monteskiusz, gdy myślał o trójpodziale władz, które wzajemnie się kontrolują.
Przed wyborami samorządowcy zaczynają wspominać o możliwości wprowadzenia w Trójmieście tzw. budżetu obywatelskiego, który zapewnia mieszkańcom miast większy wpływ na wydawanie publicznych pieniędzy. Czy to dobre rozwiązanie i czy da się je wprowadzić w Polsce?
Niejeden powiedziałby z pełnym przekonaniem, że obecnie w Polsce mamy demokrację – czyli władzę wszystkich uprawnionych do głosowania obywateli, którzy, będąc suwerenem, posiadają ostateczne zdanie w każdej kwestii istotnej dla rządzonego przez siebie państwa. Osiemnastowieczny oświeceniowy myśliciel Jan Jakub Rousseau ustalił jedną z podstawowych zasad państwa demokratycznego, w myśl której w demokratycznym kraju to lud jest suwerenem. Co prawda myśliciel ten odnosił tę regułę tylko i wyłącznie do demokracji bezpośredniej, aczkolwiek została ona sprytnie zaadoptowana do zasad demokracji przedstawicielskiej przez apologetów tegoż ustrojowego rozwiązania.
Określenie pojęć demokracja bezpośrednia i demokracja bezpośrednia nie jest jednoznaczne. W doktrynie wielu państw, w szczególności Ameryki Łacińskiej podkreśla się, że pojęcie demokracji bezpośredniej charakteryzuje system rządów obowiązujący w starożytnych Atenach i innych demokracjach greckich.
Wyobraźmy sobie że dochodzimy jakimś cudem do władzy... Odwołujemy rząd i radę ministrów... Fajnie nie...?
Wobec wciąż nowych zdarzeń na scenie politycznej właściwie trzeba by pisać tylko bieżące komentarze. Jednak podobno zaraz wybory, podpowiadam więc, o co można by zapytać startujących w nich polityków: np. o ich stosunek do referendów.
Żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju. Formalnie my naród jesteśmy suwerenem i decydujemy o naszych sprawach publicznych... Zdzisław Gromada
"Polska ordynacja wyborcza jest najgłupszą na świecie" stwierdził kilka lat temu prof. Brzeziński, doradca prezydenta USA ds.bezpieczeństwa Jimmi Cartera. Ordynacja i regulacje dot.
Jak to się dzieje, że decyzja zbiorowiska ludzi jest z reguły trafniejsza niż decyzje najmądrzejszych osób, które są jego członkami? Nie bez powodu mówimy wszak o zbiorowej mądrości.
Licząca 41,3 tys. km2, z czego dwie trzecie zajmują góry i jeziora, mająca ponad 7,4 miliona ludności, Szwajcaria jest podzielona na 26 odrębnych kantonów o stosunkowo dużej autonomii [1]. Jeżeli dodamy do tego silne zróżnicowanie pod względem językowym, religijnym i ekonomicznym, to wówczas funkcjonowanie federalizmu i demokracji bezpośredniej w wydaniu helweckim staje się zrozumiałe.
We współczesnej Polsce referendum zarządzane jest w sprawach dotyczących wszystkich obywateli przez sejm lub prezydenta za zgodą senatu referendum ogólnokrajowe.
Już wkrótce Wielką Brytanię czeka prawdziwa rewolucja. Nowy pomysł rządu Camerona sprawi, że najpopularniejsze internetowe petycje na specjalnej, rządowej stronie staną się projektami legisalcyjnymi, a wszystkie które zdobędą powyżej 100,000 głosów trafią pod obrady parlamentu.
Podatki nie służą do socjalistycznego rozdawnictwa w myśl hasła: jest kasa, jest impreza
Widzenie według Prigogine ma rewelacyjne praktyczne zastosowania. Prigogine pokazał, że zmiana równowagi termodynamicznej systemu będącego w równowadze poprzez doprowadzenie energii z zewnątrz np. ciepła powoduje w pewnych układach dynamicznych i otwartych spontaniczną samoorganizację i radykalny wzrost porządku.
Wolność i niezależność to minimum potrzebne człowiekowi do szczęścia w życiu osobistym oraz publicznym. Zamieniając w 1989 roku system „dyktatury proletariatu” na system „demokracji pluralistycznej” zrobiliśmy znaczący krok w kierunku osiągnięcia tego minimum. Niestety, jesteśmy w połowie drogi. W dalszym ciągu nie jesteśmy samorządni. Rządzą nami tzw. „elity polityczne” a te zgodnie z zasadą „bliższa koszula ciału” kierują się swoim interesem a nie naszym. Nie zapewnia nam „samorządności” prawo do udziału w sondażach popularności polityków organizowanych raz na cztery/pięć lat.
10 powodów dla których powinniśmy zastąpić demokrację przedstawicielską demokracją bezpośrednią.
Formalnie „MY NARÓD” III (IV) RP jesteśmy suwerenem i sprawujemy pełnię władzy. W artykule 4 naszej Konstytucji zapisano to jednoznacznie: 1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. 2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio Niestety to tylko mydlenie oczu prostemu ludowi.