Joe Mathews część 2


Amerykanin, autor, dziennikarz, publicysta, bloger... Pisze na tematy dotyczące jego lokalnej ojczyzny - Kalifornii, polityki, rynku pracy, mediów i nieruchomości. Wraz z Markiem Paulem napisał książkę pt. "Upadek Kaliforni: Jak reforma zniszczyla Zloty stan i jak możemy to naprawić" (University of California Press, 2010). Jego poprzednia ksiażka dotyczyła dzialalnosci gubernatora Kaliforni Arnolda Szwarzeneggera i jego metod korzystania z referendow podczas sprawowania rządów..

Joe jest redaktorem w Zócalo Public Square, pisze dla The Los Angeles Times, ma swoją kolumnę w The Daily Beast, jest jednym z głownych bloggerow NBC Kalifornia, czy Prop Zero. Jego prace pojawiają się w The New York Times, The Washington Post, The Wall Street Journal, The New Republic, American Prospect, Politico, The Scientific American, Los Angeles magazine, Fox&Hounds Daily.

Zanim rozpoczął pracę w New America, był przez 8 lat reporterem dla The Los Angeles Times, gdzie zajmował się głównie tematami politycznymi na poziomie stanowym oraz wyborami prezydenckimi. Wczesniej pisał dla Wall Street Journal na temat związane z Departamentem Sprawiedliwości.

Zaczynal swoja kariere w 1994 pracując jako reporter w The Baltimore Sun, gdzie skupiał się na środowisku naturalnym i życiu miasta. Jego artykuł o pechu dawnej dzielnicy rzeźników przysporzył mu pseudonimu “barda świnskiego miasta” (“Bard of Pigtown”).

Na kierwoniczym stanowisku w James Irvine Foundation (jako Senior Fellow) zajmuje się analizami obecnego systemu politycznego oraz politycznej aktywności obywateli. Jest także pracownikiem naukowym Centrum na rzecz spójności społecznej na Uniwersytecie stanowym w Arizonie. Współprezesuje Światowemu Forum Nowoczesnej Demokracji Bezpośredniej - skupiającemu naukowców, dziennikarzy, działaczy i innych ekspertów od inicjatyw obywatelskich i referendów.

CV oraz lista publikacji (w języku angielskim): http://www.newamerica.net/people/joe_mathews
Blog: www.joemathews.com

 

Ianko Stoianow


Zadania Polskiego Stowarzyszenia Więcej Demokracji

Ianko Stoianov

 

Jestem przekonany, że Polskie Stowarzyszenie Więcej Demokracji może naprawdę zaistnieć na polskiej scenie politycznej i może mieć realny wpływ na wydarzenia w kraju, tylko jeżeli przekształci się w partię polityczną. Ważne jest aby nie byliśmy uczestnikami z drugiej ręki ale równi wśród równych.

Uważam, że polskie stowarzyszenie musi iść w ślad za zwolennikami Demokracji Bezpośredniej w Irlandii. Są oni tak bardzo zaawansowani, zdeterminowani i pracują z tak fascynującą energią na rzecz demokracji bezpośredniej w Irlandii, że zakładają partię polityczną, którą nazywają  Irlandzką Partią na rzecz Demokracji Bezpośredniej [Direct Democracy Ireland].

I. Uważam, iż tylko radykalny ruch na rzecz Demokracji Bezpośredniej może mieć prawdziwe powodzenie.

Tylko radykalny ruch na rzecz demokracji Bezpośredniej może zrealizować marzenie ludzkości o prawdziwej demokracji.

Błąd, który wszystkie organizacje działające na rzecz Demokracji Bezpośredniej popełniają, to fakt, że nie są one wystarczająco radykalne. Ideologicznie zostają w ramach neo-liberalnego porządku politycznego i ekonomicznego i ich nieśmiała krytyka nie zmieni zbyt wiele.

Wszystko, co one mogą spodziewać się osiągnąć, to tylko pewne znikome lub naprawdę nieistotne kosmetyczne zmiany istniejącego państwa kapitalistycznego.

To czego potrzebujemy, to partie na rzecz demokracji bezpośredniej, które są wystarczająco radykalne, aby zmienić świat neoliberalizmu, obalić go i zacząć budować nowy świat prawdziwej demokracji.

Jest dla mnie faktem niepodważalnym, że potrzebujemy radykalnych rozwiązań.
Pierwsza rzeczą, którą prawdziwy ruch na rzecz Demokracji Bezpośredniej musi uczynić, to zmiana konstytucji i stworzenie instytucji prawdziwej demokracji. Ruch ten musi zmienić fundamentalnie reguły gry i poskromić chciwość Wielkiego Kapitału.

Naszym zadaniem jest aby wykształcić i przygotować społeczeństwa XXI wieku do ich misji swiatowo-historycznej: aby zmienić świat niesprawiedliwości w świat prawdziwej wolności i równości.

II. Potrzebna jest nowa doktryna na rzecz Radykalnej Demokracji Bezpośredniej

Jest co raz więcej ruchów i organizacji na rzecz demokracji bezpośredniej w Europie i na świecie. Faktem jest jednak, iż są one całkowicie słabe zarówno praktycznie jak i teoretyczne. 

Dowodem na to, że są one słabe praktycznie, jest to, że nie mogą one przyciągnąć milionów zwolenników demokracji bezpośredniej, których idee one wciąż nie propagują z powodzeniem. Ale nie mniej ważna jest ich teoretyczna słabość; one są genetyczne niezdolne do stworzenia potężnej ideologii, żeby inspirować wole ludzi XXI wieku.

Przyczyną tego jest to, że nie są one wystarczająco radykalne. Nie biorą one pod uwagę faktu, iż podczas gdy demokracja bezpośrednia jest możliwa tylko w wolnych wspólnotach równych, my wciąż żyjemy w społeczeństwach podzielonym na klasy. Prawdziwa demokracja bezpośrednia nie jest możliwa w warunkach ekstremalnego podziału klasowego, który jest narzucony przez totalitarną dyktaturę klasy rządzącej, żeby politycznie i gospodarczo eksploatować klasy niższe.

Z drugiej strony historia uczy, iż klasy dominujące na ogół są nieustępliwe i bezlitosne gdy ich ogromne przywileje i korzyści są zagrożone. 

Jednak, ludzkość nie potrzebuje bezsilnej demokracji bezpośredniej, w której prawo narodu do suwerennego rządzenia jest blokowane i tylko mu się pozwala glosować o problemy i sprawy mniejszej ważności.

III. Właśnie dlatego czas najwyższy aby Polskie Stowarzyszenie Więcej Demokracji stało się partią polityczną na rzecz demokracji bezpośredniej

Musimy pokazać ludziom, że tylko wtedy gdy oni naprawdę staną się zoon politikon (zwierzętami politycznymi) i zaczną wprowadzać w życie program partii politycznej walczącej o demokrację bezpośrednią, oni się obronią przed polityczną i gospodarczą eksploatację rządzącej klasy Wielkiego Kapitału. Walka o wspólne dobro jest warunkiem sine qua non dla szczęścia publicznego.

Musimy edukować ludzi, zlikwidować ich ignorancję i uczynić ich politycznie wykształconymi. Musimy ich nauczyć, że tylko wtedy gdy oni są zorganizowani jako suwerenny naród, to mogą oni być gwarantem zwierzchnictwa dobra wspólnego nad interesem prywatnym.

 

Ianko Stoianov

Autor, publicysta, bloger, filozof i badacz demokracji bezpośredniej. Jego blog Direct Democracy Watch jest poświęcony rozwijaniu teorii demokracji bezpośredniej.

Od niedawna członek Stowarzyszenia Więcej Demokracji.

 

Joe Mathews


Amerykanin, autor, dziennikarz, publicysta, bloger... Pisze na tematy dotyczące jego lokalnej ojczyzny - Kalifornii, polityki, rynku pracy, mediów i nieruchomości. Wraz z Markiem Paulem napisał książkę pt. "Upadek Kaliforni: Jak reforma zniszczyla Zloty stan i jak możemy to naprawić" (University of California Press, 2010). Jego poprzednia ksiażka dotyczyła dzialalnosci gubernatora Kaliforni Arnolda Szwarzeneggera i jego metod korzystania z referendow podczas sprawowania rządów..

Joe jest redaktorem w Zócalo Public Square, pisze dla The Los Angeles Times, ma swoją kolumnę w The Daily Beast, jest jednym z głownych bloggerow NBC Kalifornia, czy Prop Zero. Jego prace pojawiają się w The New York Times, The Washington Post, The Wall Street Journal, The New Republic, American Prospect, Politico, The Scientific American, Los Angeles magazine, Fox&Hounds Daily.

Zanim rozpoczął pracę w New America, był przez 8 lat reporterem dla The Los Angeles Times, gdzie zajmował się głównie tematami politycznymi na poziomie stanowym oraz wyborami prezydenckimi. Wczesniej pisał dla Wall Street Journal na temat związane z Departamentem Sprawiedliwości.

Zaczynal swoja kariere w 1994 pracując jako reporter w The Baltimore Sun, gdzie skupiał się na środowisku naturalnym i życiu miasta. Jego artykuł o pechu dawnej dzielnicy rzeźników przysporzył mu pseudonimu “barda świnskiego miasta” (“Bard of Pigtown”).

Na kierwoniczym stanowisku w James Irvine Foundation (jako Senior Fellow) zajmuje się analizami obecnego systemu politycznego oraz politycznej aktywności obywateli. Jest także pracownikiem naukowym Centrum na rzecz spójności społecznej na Uniwersytecie stanowym w Arizonie. Współprezesuje Światowemu Forum Nowoczesnej Demokracji Bezpośredniej - skupiającemu naukowców, dziennikarzy, działaczy i innych ekspertów od inicjatyw obywatelskich i referendów.

CV oraz lista publikacji (w języku angielskim): http://www.newamerica.net/people/joe_mathews
Blog: www.joemathews.com

Gerald Häfner o Demokracji Bezpośredniej


*****
 
Jeśli nie wyświetlają się polskie napisy, proszę włączyć w ustawieniach Youtube, naciskając na przycisk [CC] (na dolnym pasku Youtube mniej  więcej na środku)

*****
 
Gerald Häfner, niemiecki polityk, dziennikarz i społecznik. Jest deputowanym do Parlamentu Europejskiego z listy Parii Zielonych. Był jednym z założycieli niemieckiej Partii Zielonych (1979). W latach 1991-1994 stał na czele tej partii w Bawarii. W  latach 1987–1990, 1994–1998 i 2001–2002 sprawował mandat deputowanego do Bundestagu. Jest współzałożycielem wielu inicjatyw, m.in. niemieckiego stowarzyszenia na rzecz demokracji bezośredniej “Mehr Demokratie e.V." (1988) , czy też “Democracy International”.

Dla Stowarzyszenia Więcej Demokracji zgodził się powiedzieć kilka słów na temat demokracji bezpośredniej w kontekście Polski.

Gerald Celente o Demokracji Bezpośredniej


*****
 

Gerald Celente jest uważany za jednego z najlepszych na świecie prognostów trendów. Założył The Trends Research Institute i wydaje The Trends Journal. Z niesłychaną precyzją przedstawia analizy i prognozy trendów z różnych dziedzin, m.in. polityki, ekonomii, czy środowiska naturalnego. Przez ostatnie 30 lat swojej działalności Celente wraz z zespołem analityków prawidłowo przewidział dziesiątki globalnych wydarzeń.

Podczas, gdy wielu pukało się w czoło, zupełnie pod prąd mediom głównego nurtu “przepowiadał” nadchodzące polityczne przemiany, np. upadek ZSSR, czy obecne rewolucje w Północnej Afryce; ekonomiczne katastrofy, np. krach na giełdzie w 1987, bańkę internetową, problem zbyt dużych banków, czyli tzw. “too big to fail” (i to już w 1998), czy też ostatni kryzys z 2007r.

Celente widzi najbliższą przyszłość w bardzo ciemnych barwach: nieodpowiedzialni politycy zaciągają kolejne długi na koszt podatnika, pogrążają gospodarczo całe narody i pchają nas ku wielkiej wojnie. Należy pamiętać, że jak do tej pory prognozy się sprawdzały. Regularni czytelnicy The Trends Journal są ostatnio konfrontowani z mnóstwem negatywnych wiadomości.

Szanse na poprawę sytuacji są niewielkie, a na polityków nie ma co liczyć. Są raczej przyczyną kryzysu, aniżeli jego rozwiązaniem. Celente jedyną nadzieję upatruje w demokracji bezpośredniej, co wielokrotnie podkreśla słowami “let the people vote!” - niech ludzie głosują!

http://www.trendsresearch.com/