Oferta Stowarzyszenia WIĘCEJ DEMOKRACJI
Proponujemy redukcję naszego „alfa” z pozycji „pana i władcy” do roli usługodawcy, któremu „my naród” dyktujemy warunki pracy i płacy oraz na bieżąco kontrolujemy jego poczynania.
W jaki sposób traktuje się w Polsce ważny wniosek o referendum...
Żeby wniosek o referendumi był ważny należy zebrać 500 tyś głosów. Zebrano 1 milion głosów. A następnie:
Kongres: Referendum i obywatelska inicjatywa ustawodawcza – stan obecny i postulaty zmian
W piątek 26 marca w warszawskim Kinie Kultura odbył się kongres, którego jednym z tematów było „Prawo do demokracji bezpośredniej – referendumi i inicjatywa ustawodawcza”. Organizatorem kongresu była Kancelaria Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy sp.k.
Podcast
Podcast to forma internetowej publikacji dźwiękowej. Będziemy tutaj na bieżąco zamieszczać informacje "do odsłuchania". (Na początek zapis z „naszych” konferencji na skypie)
Nie mamy nic do ukrycia. Zapis dźwiękowy z naszych konferencji na skypie jest archiwizowany i udostępniany online w formacie mp3.
WIĘCEJ DEMOKRACJI – propozycja nie do odrzucenia!
Mamy wrodzone prawo decydowania samodzielnie o swoim ziemskim losie. Niestety o naszych sprawach wspólnych ZAWSZE za nas decydowali jacyś „opiekunowie” - wódz, król, car, I sekretarz, etc. Obecnie stosowany w naszej ojczyźnie system polityczny deklarujący się jako „rządy ludu” oraz Art. 4 naszej Konstytucji w którym zapisano :
1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio
Propozycja zainteresowania polityków DB -
W Nowy Rok po udanym sylwestrze przyszedł mi do głowy pomysł zainteresowania polityków naszą ideą. Poniżej tekst w którym go opisałem wraz jego uzasadnieniem. Mam do zwolenników DB następujące pytania z tym związane:
1. Kto z Was jest gotów się pod nim podpisać?
2. Jeśli uznaliście, że jest dobry i daje nadzieję na realizację to kogo powinniśmy nim zainteresować? Komu zaproponować? Wszystkich naszych przedstawicieli czy tylko kluby poselskie? Jakie organizacje pozarządowe?
3. Czy może w formie listu otwartego do Sejmu, Senatu i Prezydenta? i zbierać pod nim "podpisy" w sieci?
Stowarzyszenia Demokracja Bezpośrednia (SDB) i Bezpośrednia Demokracja PL (SBD PL)
Podstawowym postulatem Solidarności i ideą pokojowej zmiany systemu politycznego w 1989 roku jak wiemy była myśl zawarta w haśle: NIC O NAS BEZ NAS. Dwadzieścia lat funkcjonowania przyjętego przy okrągłym stole systemu politycznego nazwanego „demokracja przedstawicielska” udowodniło ponad wszelką wątpliwość, że system ten ma niewiele wspólnego z „rządami ludu”. Faktycznie to nie są rządy ludu lecz jego przedstawicieli. Lud jest tylko kibicem, który ma obywatelskie prawo uczestniczenia raz na cztery lata w powszechnym sondażu popularności kandydatów na przedstawicieli.
Czy możemy być kowalami swojego publicznego losu?
Jesteśmy podobno kowalami swojego losu. W istotnej części TAK. Nasz los na tym padole zależy również od ślepego losu i od innych ludzi. Wyjątkowo istotnym czynnikiem decydującym o naszym życiu jest sytuacja polityczna w jakiej przyszło nam żyć. Kto i jak nam organizuje tzw. życie publiczne. Nie jest nam obojętne czy jest to „namaszczony” król, rządny władzy despota czy też tak jak w naszej ojczyźnie od 20 lat są to nasi przedstawiciele.
Nie znam Cię, prezydencie! - polityka po alpejsku
Parlamentarzyści dojeżdżają do pracy rowerami, a prezydenci jeżdżą pociągami, drugą klasą... To nie sen. To szwajcarska rzeczywistość. Politycy mają tak ograniczoną władzę, że często nawet nie warto znać ich nazwisk.
Jak na tę porę dnia było jeszcze sporo pustych miejsc. Siedziałem pod oknem. Lubię patrzeć na góry i czuć spokój, który emanuje z ich zaśnieżonych szczytów... Pociąg zatrzymał się na kolejnej stacji. Przez cztery minuty obserwowałem bez pośpiechu wsiadających podróżnych.
- C'est libre? - spytał ktoś.
Wyrwany z przyjemnej zadumy, szybko odwróciłem głowę. Napotkałem serdeczny uśmiech i miłe oczy, uprzejmie pytające o wolne miejsce. Szybko odparłem, że oczywiście, można się przysiąść. Chwilę przyglądałem się mojemu współtowarzyszowi podróży. Kogoś mi przypominał, nie wiedziałem kogo, ale byłem pewien, że już kiedyś widziałem tę twarz w gazetach. Jednak ze względu na mój toporny francuski, nie odważyłem się zagadnąć i wybadać, kim jest mój tajemniczy sąsiad. Starszy pan wyjął gazetę, a ja powróciłem do podziwiania krajobrazu… Tak oto przegapiłem okazję na rozmowę z prezydentem Szwajcarii.
Wzorujmy się na politycznym prymusie!
10 powodów dla których powinniśmy zastąpić demokrację przedstawicielską demokracją bezpośrednio - przedstawicielską jaką stosują od ponad 150 lat Szwajcarzy
Podatki to haracz czy dobrowolna składka? A tak jest w Szwajcarii
Jedna osoba płaci, druga rozporządza się jej pieniędzmi, a trzecia z nich korzysta. Taką sytuację podręczniki nazywają instytucjonalną inkongruencją (Institutionelle Inkongruenz – por. Charles B. Blankart. Öffentliche Finanzen in der Demokratie 6). Brzmi skomplikowanie, lecz działa bardzo prosto, a skutki takiej niezgodności odczuwają na własnej skórze nieszczęśni podatnicy. Politycy z nieukrywaną przyjemnością rządzą się „składkami” wyborców, stawiając „nieopatrznie” Świątynie, wysyłając uzbrojonych „ochotników” na niebezpieczne wakacje do ciepłych krajów, rozdając prezenty na „beciki”…, przy tym nie pytając się o zdanie tych, których pieniądze sprzeniewierzają. Tak działa ten mechanizm, naturalnie - nie tylko w Polsce (por. Wygodne życie za europejskim biurkiem).
Oczywiste jest, że inne decyzje będą podejmowane, jeśli jedna i ta sama osoba (lub grupa osób), płaci, rozporządza i korzysta ze swoich pieniędzy. Przecież, to ona wie najlepiej, a nie jakiś urzędnik, czego jej naprawdę potrzeba!
Kaganiec i smycz na polityków
Jest w Polsce taki przepis zobowiązujący właścicieli piesków do trzymania ich na smyczy, a od pewnej ustawowej wielkości do zakładania im kagańca. Przepis całkiem mądry, ponieważ wolno puszczony czworonożny stróż może kogoś pogryźć. Taka sytuacja jest bardzo nieprzyjemna dla obu stron. Mam tu na myśli pogryzionego nieszczęśnika jak również niefortunnego właściciela. Pogryziony cierpi, a właściciel zwierza zostaje pociągnięty do odpowiedzialności prawnej.
Daktyloskopia bez konwencji i demokratyzacja medycyny?
Referendumi. W Szwajcarii. W najbliższa sobotę... Demokracja, niekonwencjonalna medycyna i odciski palców w paszporcie. Czy nam, Polakom, umożliwiono by decyzję?
Istnieje taki kraj, gdzie ostateczne decyzję polityczne podejmuje naród. Można co prawda ufać ludziom, których się zna od lat, o których się wie, że można na nich polegać. Czy politycy do nich należą? Szwajcarzy odpowiedzieli sobie na to pytanie tak samo, jak my odpowiadamy sobie w duchu – nie, absolutnie nie można im bezgranicznie ufać. Dlatego, aby skutecznie bronić się przed korupcją, czy politycznymi interesami godzącymi w dobro społeczeństwa, każda decyzja podjęta przez rząd szwajcarski może zostać zawetowana przez obywateli. Dla osoby wychowanej w Polsce, która nigdy nie miała z podobnym zjawiskiem do czynienia, może się to wydać szokujące. A jednak Helweci regularnie co kwartał korzystają ze swojego prawa. Wetują, bądź potwierdzają decyzje rządzących. Wbrew nieprzychylnym przypuszczeniom wyniki tych decyzji są niezwykle pragmatyczne. Każdy, kto dłużej miał z tym krajem do czynienia, przekonał się o tym na własne oczy. Wracając do najbliższego referendum, ci którzy jeszcze nie oddali głosu za pośrednictwem poczty, zmierzą się dziś (w tę sobotę 17 maja) z dwoma konkretnymi pytaniami.


